Atomic Heart - rosyjski BioShock ma siÄ™ dobrze; 45 minut informacji o grze
Od dłuższego czasu niewiele słyszeliśmy o Atomic Heart - świetnie zapowiadającej się grze FPP, w której trafimy do retrofuturystycznej wersji Związku Radzieckiego. Po tym jak branżowe media rozpisały się na temat problemów produkcji w styczniu zeszłego roku, słuch o tytule zaginął. Minął niemalże rok, a na kanale 4game w serwisie YouTube pojawiło się 44-minutowe wideo, w którym Aleksiej Makarenkow (świeżo po odwiedzinach moskiewskiego studia Mundfish) opowiada o tym, jak naprawdę wyglądać będzie gra.
Materiał jest naprawdę długi, a w dodatku w języku rosyjskim. Na szczęście dostępne są angielskie napisy. Co jednak najważniejsze - to prawie 45 minut szczegółów i smaczków dotyczących produkcji. Zanim sobie o nich opowiemy, krótka wiadomość dla osób, które liczyły, że zobaczą tutaj zatrzęsienie nowych materiałów z gry. Niestety nie. Pracownicy Mundfish nie pozwolili nagrywać właściwej rozgrywki, gdyż dziennikarz mógł pograć wyłącznie w niezoptymalizowaną i wczesną wersję tytułu. Dlatego materiał zawiera wyłącznie opublikowane wcześniej materiały promocyjne (z naprawdę króciutkimi momentami, gdy kamera obserwuje monitor zza pleców grającego).
Już po kilku minutach materiaÅ‚u prowadzÄ…cy jasno komunikuje, że Atomic Heart nie bÄ™dzie strzelankÄ… z elementami RPG. NazwaÅ‚ tytuÅ‚ „immersywnym symulatorem ze strzelaniem, walkÄ… wrÄ™cz, ulepszaniem poziomu broni oraz umiejÄ™tnoÅ›ciami”. Cóż, brzmi trochÄ™ jak... FPS z elementami RPG. Ale doskonale wiemy, że wszystko zależy od rozÅ‚ożenia akcentów. CaÅ‚ość przypomina BioShocka lub Preya - to natomiast nastraja bardzo pozytywnie. Podczas starć musimy spoglÄ…dać na dwa najważniejsze „paski” - zdrowie i wytrzymaÅ‚ość. O ile pierwszy z nich uzupeÅ‚nimy wyłącznie za pomocÄ… apteczek (lub pochodnych), to drugi jest dynamiczny i zależy od wykonywanych przez postać ruchów.
A skoro przy walce wręcz jesteśmy. Bohater dysponuje trzema rodzajami ruchów: lekkim atakiem, mocnym atakiem oraz kopnięciem. Co ciekawe, Makarenkow podkreśla, że starcia nie sprowadzają się wyłącznie do bezmyślnego machania stworzonym na szybko orężem. Zamiast tego musimy wyczuć każdego przeciwnika i niemalże rytmicznie wykonywać ataki oraz uniki, podobnie jak w Zeno Clash. Twórcy pokusili się również o dodanie elementów QTE (quick time events). Niektórzy wrogowie mogą złapać bohatera (co rzekomo jest niemożliwym do uniknięcia ruchem), a na ekranie wyświetli się sekwencja następujących po sobie przycisków. Odpowiednie trafianie w nie spowoduje, że nasza postać się wyswobodzi.
Chociaż w grze ma dominować walka wrÄ™cz, to pojawiÄ… siÄ™ w niej również pistolet i karabin (i to nie byle jaki, bo niezawodny AK-47). Niestety, amunicja ma być bardzo trudna do zdobycia i szybko siÄ™ koÅ„czyć. Może siÄ™ to kojarzyć z Dying Light, a przynajmniej z poczÄ…tkiem gry. Same pukawki również można bÄ™dzie ulepszać i dodawać do nich bajery. FunkcjÄ™ warsztatu peÅ‚nić bÄ™dzie „Mewa” - urzÄ…dzenie przypominajÄ…ce nieco lodówkÄ™ z czasów ZSRR. BÄ™dzie ono zarówno kufrem na ekwipunek, jak i miejscem do jego tworzenia i ulepszania.
Skoro każdy „lepszy” element wyposażenia bÄ™dzie na wagÄ™ zÅ‚ota, dosyć oczywiste jest, że tytuÅ‚ oferuje spore możliwoÅ›ci w temacie eksploracji zwiedzanych lokacji. Różnorakie przedmioty znajdziemy w szafkach, szufladach czy po prostu rozrzucone po caÅ‚ym Å›wiecie gry. Trzeba jednak uważać, bo na nieuważnych Å›miaÅ‚ków czekajÄ… puÅ‚apki. Co ciekawe, wrogowie zazwyczaj sÄ… obecni w okolicach konkretnych stref. To jednak nie wszystko, bo na terenie caÅ‚ego oÅ›rodka dziaÅ‚ajÄ… kamery, które mogÄ… zarejestrować ruch bohatera i „powiadomić odpowiednie sÅ‚użby porzÄ…dkowe”.
Nie oznacza to jednak, że gracz bÄ™dzie caÅ‚kowicie „odkryty” niczym w Big Brotherze. Bohater może je niszczyć, dezaktywować, ale sam również na pewnym etapie rozgrywki otrzyma skaner, którym bÄ™dzie mógÅ‚ zinfiltrować dane pomieszczenie, zanim do niego wejdzie. Tutaj jednak istotna różnica z chociażby Batmanem od Rocksteady. Skaner pozwoli jedynie oszacować ewentualnÄ… liczbÄ™ wrogów lub urzÄ…dzeÅ„ w pomieszczeniu, a nie podać wszystko na tacy.
Można bÄ™dzie również hakować samych wrogów, którzy na krótki czas zawalczÄ… po naszej stronie. Makarenkow zauważa również, że tytuÅ‚ nie jest w peÅ‚ni oskryptowany, gdyż po kilku „Å›mierciach” akcja w tych samych lokacjach toczyÅ‚a siÄ™ nieco inaczej. Åšwiat gry nie bÄ™dzie też caÅ‚kowicie otwarty. PojawiÄ… siÄ™ scenki przerywnikowe oraz questy poboczne. Twórcom zależy również na tym, żeby Å›wiat byÅ‚ maksymalnie wiarygodny i aż prosiÅ‚ siÄ™ o dalszÄ… eksploracjÄ™.
I tutaj dochodzimy do pewnego (w sumie banalnego) pomysÅ‚u, który ma w tym pomóc, a który uważam za coÅ› genialnego. Mianowicie w różnych lokacjach bÄ™dÄ… porozrzucane radioodbiorniki informujÄ…ce o wydarzeniach, majÄ…cych miejsce w innych częściach retrofuturystycznego ZSRR. Zauważcie, że wiÄ™kszość gier postapo skupia siÄ™ na swoistym „tu i teraz”, informujÄ…c gracza głównie o tym, co dzieje siÄ™ wokół niego. Ale najciekawsze wydajÄ… siÄ™ wÅ‚aÅ›nie te „przecieki spoza terenu akcji”. PrzykÅ‚adem niech bÄ™dÄ… krótkie info spoza Zony ze Stalkera, doniesienia o pozostaÅ‚ych regionach USA z Fallouta czy komunikaty o innych placówkach Transtar z Preya.
Podstawową i wciąż nierozwiązaną kwestią jest data premiery. Tytuł od dawna można zamawiać w ramach pre-orderu, ale twórcy nadal nie pokusili się o podanie konkretnego terminu debiutu gry na rynku. Jeśli udałoby się im zrealizować wszystkie cele, i oczywiście zrobić to dobrze, to pewnie nikt nie obraziłby się na premierę jeszcze w tym roku. Ale chyba jest to nierealne. Prawdopodobnie poczekamy do 2021 roku, a może nawet do jego końcówki. Tak czy inaczej, wbrew obawom, prace nadal trwają.